DARMOWA WYSYŁKA POWYŻEJ 150 ZŁ
Napisz do nas: sklep@outofcomfortzone.pl

Out of comfort zone - blog

RUSZAJ DO WENECJI, CZYLI NASZA WIZYTA W MIEŚCIE NA WODZIE

Zakochałam się w Wenecji odwiedzając ją po raz pierwszy jakieś dwa lata temu. Wiedziałam, że chce ją pokazać Mikiemu. Okazja nadarzyła się, gdy ogarniając prezent gwiazdkowy dla niego, znalazłam półmaraton pod Miastem na wodzie. Kupiłam bilety, zarejestrowałam nas na bieg i w zeszły weekend... pokazałam mu moją Wenecję ☺

Podzielimy się z Wami krótko naszymi małymi odkryciami i przemyśleniami po kilku dniach w stolicy regionu Veneto.

  1. Niesamowite dzieło rąk ludzkich

Odwiedzając Piazza San Marco, spacerując wzdłuż Gran Canale, a także po prostu gubiąc się pośród weneckich uliczek nie sposób nie docenić kunsztu i talentu twórców tego miasta. Warto zatrzymać się pod Bazyliką Świętego Marka, zwrócić uwagę na detale, docenić jej piękno, artyzm i ogrom ludzkiego talentu. To zdecydowanie unikat na skalę światową i ważna część naszego dziedzictwa. Takich arcydzieł już się nie buduje.

2. Tam wcale nie śmierdzi ☺

To najczęściej powtarzana opinia o mieście (najczęściej przez tych, którzy tu nigdy nie byli). Trudno mi oceniać Wenecję z perspektywy całego roku – może są momenty, w których rzeczywiście zapach jest intensywniejszy, ale zarówno teraz na początku kwietnia, jak i we wrześniu (gdy byłam tu ostatnio) ani przez moment nie czułam brzydkiego zapachu. Jak każde miasto nad wodą (morzem, rzeką czy jeziorem) Wenecja ma przyjemne, lekko wilgotne powietrze – ale osobiście uwielbiam jego zapach zmieszany z wonią włoskiej kuchni ☺


3. Przepiękna okolica

Dzięki temu, że przebiegliśmy półmaraton pod Wenecją, zobaczyliśmy okolice i daliśmy się jej zaskoczyć. Spodziewaliśmy się raczej przedmieść w małomiasteczkowym stylu, podczas gdy biegnąc z miejscowości Mira w kierunku Padwy przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Co krok naszym oczom ukazywały się okazałe wille wybudowane w pięknych, starych ogrodach, zwieńczone ozdobnymi bramami i rzeźbami. Niektóre już opuszczone. Największa z nich okazała się być Villą Pisani, a więc siedzibą Weneckiego księcia z początku XVIII wieku. W 1934 roku spotykali się w niej nawet Adolf Hitler z Benito Mussolinim, teraz zaś służy jako muzeum.

Każdemu odwiedzającemu Wenecję polecamy też krótki wypad na okoliczne wyspy Burano i Murano. Burano znane jest z uroczych, kolorowych domków nad niedużym kanałem wodnym (takie połączenie londyńskiego Notting Hill z Wenecją ☺ ), a Murano charakteryzuje się zabudową z pomarańczowej cegły we włoskim klimacie i słynie z produktów ze szkła. Koniecznie spróbujcie pizzy w Burano w niepozornej knajpce Al Campiello del Principe – najlepsza jaką jedliśmy!







4. Najpiękniejsze w nocy i o wczesnym ranku

Nie będziemy przed Wami udawać – tak, Wenecja to miasto mocno turystyczne. Mieliśmy dwa takie momenty, w których ludzi zrobiło się na tyle dużo, że uciekliśmy gubiąc się w głębi starego miasta, wśród pustych uliczek oddalonych od Piazza San Marco. Odkryliśmy jednak dwa momenty w ciągu dnia, które pozwalają cieszyć się urokami tego miasta. Każdego wieczoru po zmroku wybieraliśmy się na spacer ze statywem, powoli przemierzając miasto, a robiąc zdjęcia, mogliśmy się nim spokojnie delektować. Jadąc zaś na półmaraton do Miry wcześnie rano, odkryliśmy, że o godz. 7.00 nawet okolice Gran Canale są opustoszałe, a miasto wygląda totalnie inaczej w świetle wschodzącego Słońca. Spróbujcie sami wstać wcześnie i celebrować Wenecję – wtedy jak my poczujecie magię i piękno tego miejsca ☺




5. Obowiązkowo: Aperol Spritz i vaporetto

I na koniec – niezbędnik podróżnika, czyli dwie rzeczy, po które po prostu TRZEBA pojechać do Wenecji. Pierwsza to napicie się Aperol Spritza na jednym z placyków miasta, w którym ten drink powstał – nigdzie chyba nie smakował mi lepiej ☺. Druga – to przemieszczanie się po mieście tramwajami wodnymi, czyli vaporetto. Czasem aż trudno uwierzyć, że płynąc tym promem znajdujesz się w centrum starego miasta, gdzie wstępu nie mają żadne samochody – magia! ☺




A teraz ważne: oficjalnie mówi się o tym, że Wenecja tonie. W przeciągu najbliższych kilkudziesięciu lat może znaleźć się pod wodą. Warto zatem zebrać się i zaplanować podróż do tego magicznego miejsca zanim będzie za późno. My jak najbardziej polecamy! :) Dajcie znać, jak Wam się podobało.

Madzia

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów